DENKO KWIECIEŃ #1
Muszę przyznać, że jeszcze jakiś czas temu nie przepadałam za postami typu #denko. Może dlatego, że dziewczyny pokazują czasami takie ilości opakowań, że najzwyczajniej w świecie po przeczytaniu kilku opinii robi się to nudne. Poza tym raczej ciężko mi uwierzyć, żeby ktokolwiek był w stanie zużyć 5 tuszy do rzęs w ciągu miesiąca czy nawet dwóch. A zdarzały się i takie sytuacje. Blogosferę przeglądam już od kilku ładnych lat i zauważyłam, że te właśnie posty cieszą się dość dużym zainteresowaniem, mimo że mnie nie fascynowały. Skoro jednak Wy lubicie je czytać stwierdziłam, że może warto spróbować. Co prawda nie wiem czy będą się one pojawiały regularnie z racji tego, że ja raczej jestem za używaniem kosmetyków, a nie zużywaniem ich, bo to mija się z celem. Jak często denka będą się pojawiać okaże się w przyszłości, a teraz pokaże Wam moje 'zużycia' z kwietnia.
Jak sami widzicie nie ma tego wiele. Te chusteczki do demakijażu były moimi pierwszymi jakie miałam okazję używać. Bardzo byłam ciekawa tego jak działają i do codziennego stosowania raczej nie polecam. Wydaje mi się, nie są zbyt skuteczne. Ja je używałam, gdy wracałam z pracy po nocce i nie miałam siły zmyć makijażu lub czasami po imprezie. Na temat ceny nic nie powiem, bo nie pamiętam ile kosztowały, ale myślę, że w granicach 2,50/3,00 PLN. Opakowanie zawiera 25 chusteczek. Upiększająca maska do włosów z Avonu wpadła w moje ręce całkiem przypadkowo. Nie używałam jej regularnie, więc nie wiem jaki dałaby efekt przy takim stosowaniu, ale po jednokrotnym nałożeniu na włosy sprawiała, że były miękkie i przyjemne w dotyku.
Nawilżający krem Nivea na dzień to mój ulubieniec. Opakowanie, które widzicie nie jest pierwszym opakowaniem, a teraz jestem już zaopatrzona w kolejne. Krem nie jest za tłusty, całkiem fajnie nawilża i nadaje się pod makijaż, czyli w sam raz dla mnie. Serdecznie polecam. Jak już jesteśmy przy Nivea to polecam również pomadki ochronne. Ta która widzicie na zdjęciu ma przepiękny zapach, lekki kolor i jest taka hm, jedwabista. Nie nawilża może najlepiej, ale jest naprawdę świetna. Jeśli natomiast zależałoby Wam głównie na nawilżeniu, a zapach nie robi Wam różnicy to polecam bezzapachową, niebieską pomadkę Nivea.
Tusz do rzęs z Astor sprawdził się świetnie. Nie był zbyt 'mokry', nie kleił rzęs, nie brudził. Gdyby nie to, że chce testować różne kosmetyki to na pewno chętnie bym do niego wróciła. Dezodorant w kulce od Avon to prawie strzał w dziesiątkę. Pachnie pięknie, zabezpiecza przed nieprzyjemnym zapachem, czyli dwie najważniejsze funkcje spełnia. Cena też jest świetna. Jedyny minus to to, że zostawia białe ślady, ale wydaje mi się, że wszystkie antyperspiranty w tej formie to robią, więc jestem w stanie mu to wybaczyć. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie.
Co myślicie o tego typu postach? Lubicie?
Pozdrawiam, dreamy - woman

Ja osobiście nie przepadam za tego typu postami, ale to tylko moja opinia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
A haule kosmetyczne lubisz? ;-)
UsuńRownież pozdrawiam!
Aż wstyd przyznać, że znam tylko pomadkę z Nivea.
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię czytać tego typu posty ! :)
OdpowiedzUsuńChusteczki miałam osobiście i również nie polecam, u mnie nie sprawdziły się kompletnie ! :) Kremu nie próbowałam, ale zaciekawił mnie, bo bardzo lubię firmę nivea, pomadki mają świetne.
http://paastyle.blogspot.com/
Ciekawa jestem tej maski z avonu :)
OdpowiedzUsuńŚwietny post ! :) Mamy podobną pomadkę tylko wiśniową :* Pozdrawiamy https://agssymi.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŻadnego z wymienionych przez Ciebie produktów nie miałam :)
OdpowiedzUsuńŚwietne denko ;) uwielbiam produkty Alterry ;)
OdpowiedzUsuńMam i używam kremu Nivea, który znalazł się w Twoim poście. To również mój ulubieniec :) Produkt jest u mnie "na wykończeniu". Fajny i lekki krem, dobry pod makijaż. Ale szukam czegoś nowego, żeby też zbytnio nie przyzwyczajać skóry do jednego produktu... :) Więc zaczynam testowanie kremu firmy Ziaja (seria z liśćmi Manuki). A resztę warto przetestować :) Dobry post! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Hej, super kosmetyczne denko, uwielbiam produkty marki nivea. pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPomadki są naprawdę świetne! ;) Jednak do zmywania makijażu używam chusteczek nawilżających dla dzieci. :D Może niezbyt przystosowane, ale makijaż ściera się dość łatwo, skóra zyskuje gładkości i nie jest zaczerwieniona jak po niektórych tego typu produktach. ;) Kulki raczej mają to do siebie, że zostawiają po sobie mały 'znak', ale również jestem na TAK. :)
OdpowiedzUsuńPomadki są naprawdę świetne! ;) Osobiście polecam chusteczki nawilżające dla dzieci, których sama używam do usuwania makijażu ;) Make-up z łatwością schodzi, skóra jest gładka i nie ma zaczerwienienia, które niestety powodują inne produkty tego typu. Kulki mają raczej to do siebie, że zostawiają po sobie 'znak', ale jestem jak najbardziej na TAK. :)
OdpowiedzUsuńżdnego produktu nie miałem :)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować tych chusteczek z Alterry bo mam z tej firmy krem i jest super :)
OdpowiedzUsuńLubię posty projekt denko, sama zamierzam u siebie wprowadzić, oczywiście jak pokończę kosmetyki :D
OdpowiedzUsuńŚwietny blog i interesującypost. Miałam ten krem z Nivea, oraz pomadkę.
Pozdrawiam :) obserwuję :)
miłego dnia!
Pewnie ,że rób takie posty, ja uwielbiam czytać denka i je robić :) Więc zapraszam na spóźnione denko marcowe :) ciekawi mnie maska do wlosow z avon:)
OdpowiedzUsuńdla mnie te chusteczki były zbyt suche wiec niezbyt mi sie spodobaly ;) ale na jakies wyjazdy i ekstremalne sytuacje uwazam,ze tego typu produkty warto miec pod ręką :) obserwuje:*
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze żadnego z tych produktów... Denka fajnie motywują i liczę sobie ile kasy wydałam w danym miesiącu ;)
OdpowiedzUsuńLubię tego typu posty, czasami coś fajnego wpadnie w oko :)
OdpowiedzUsuńGingerheadlife.blogspot.com
wypróbuję z chęcią krem Nivea, bo akurat szukam czegoś pod makijaż :)
OdpowiedzUsuń